Gladiatorzy na rabsztyńskim Zamku? Serio? Tak, znowu zadziałał wehikuł czasu. Przywiózł do Rabsztyna prawdziwych gladiatorów i kawałek starożytnego Rzymu.
Od wieków ludzie znajdowali upodobanie w tłuczeniu się nawzajem. Tym też były walki gladiatorów, świetnie wyszkolonych i dobrze zaopiekowanych.
Walki wzbudzały ogromne emocje, ale ofiar śmiertelnych było niewiele, ponieważ sam proces wyszkolenia był długi i kosztowny. Dlatego wszyscy wojownicy w Rabsztynie przeżyli, choć walczyli z prawdziwym zapałem.
Goście przybyli na zamek próbowali się z nimi zmierzyć, ale broń była dość niewygodna, więc z zaciekawieniem oglądali elementy uzbrojenia i ubioru, oraz grzecznie grali w starożytną grę, bo nie samym orężem człowiek żyje.
Joanna Szarras, MOK