Gladiatorzy na zamku

Spodobało im się w ubiegłym roku, więc w te wakacje też przyjechali. 1 sierpnia na rabsztyńskim zamku pojawili się gladiatorzy.

Tak na serio rekonstruktorzy wcielający się w rzymskich gladiatorów. Pokazują oni autentyczne uzbrojenie, stroje oraz opowiadają o realiach starożytnych walk.

W Rabsztynie było komfortowo, ale w Rzymie nie mieli łatwego życia. W większości byli to niewolnicy lub jeńcy wojenni. Zdarzali się też wolni ochotnicy, którzy decydowali się na walkę dla sławy i pieniędzy, ale ci mogli zrezygnować w każdej chwili. Na arenie walczyły także kobiety, choć było ich niewiele.

Rzymianie uwielbiali krwawe walki gladiatorów. Igrzyska były organizowane głównie po to, by zaspokoić głód rozrywki krwiożerczych tłumów.

Choć gladiatorzy zazwyczaj nie dożywali sędziwego wieku, najlepszych z nich oszczędzano, ponieważ proces wyszkolenia był długi i kosztowny.

Dobór broni zależał w znacznym stopniu od umiejętności gladiatora. Ale zdarzało się, że walczący otrzymywali broń pasującą do widowiska. A była różnorodna. Miecz i tarcza, sztylety, włócznia, trójząb, harpun, a nawet sieć rybacka.

Nasza publiczność pożądała krwi umiarkowanie, toteż wszyscy gladiatorzy wrócili do domów w dobrym zdrowiu.


Joanna Szarras, MOK

Aktualności

Głos dla tych, których

Głos dla tych, których

Głos dla tych, których…nikt nie słucha, to tytuł wystawy, której wernisaż o...
III Zlot Klasyków pod Zamkiem w Rabsztynie

III Zlot Klasyków pod Zamkiem w Rabsztynie

6 września, pod patronatem honorowym Romana Piaśnika, Burmistrza Miasta i G...
Pożegnanie lata

Pożegnanie lata

Roman Piaśnik, Burmistrz Miasta i Gminy Olkusz, zaprosił mieszkańców na Poż...
Elfy w Olkuszu

Elfy w Olkuszu

Gdy przed wieczorem nadchodzi lubiana nie tylko przez fotografów złota godz...
Here we go again

Here we go again

Żegnamy wakacje, każdy na swój sposób, ale wszyscy radośnie. A co tam, będą...